LKS Diament Pstrągowa - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Aktualności

Cenny weselny remis

  • autor: konrad_b, 2013-04-14 14:11

Na początek tego newsa chciałbym złożyć najserdeczniejsze życzenia od całego klubu, wszystkich zawodników dla naszego zawodnika Marcina Cyrana i jego małżonki :) Wczoraj, dzień przed bardzo ważnym meczem z Gromem w Mogielnicy para ta wstąpiła w związek małżeński. Jak się można spodziewać, wesele nie obyło się bez obecności naszych zawodników. A wesele jak to wesele na drugi dzień daje o sobie znać.

Więcej o meczu przeczytać możecie w rozwinięciu.

Mecz rozpoczęliśmy w sporym osłabieniu. Na lewej obronie nie mógł wystąpić Marcin Cyran. W środku pomocy zabrakło Konrada Biedy, który w sparingu doznał kontuzji kolana. Na mecz nie dotarł również nasz prawy pomocnik, Mateusz Pilch. Tak więc osłabienia były widoczne. Jak się później okazało tylko na papierze.

Zaczęliśmy dość dobrze, przez pierwsze 10 minut Marcin Gierlak dwukrotnie podawał prostopadle do Artura, niestety w obu tych sytuacjach nasz napastnik był na pozycji spalonej. Niestety to my pierwsi tracimy bramkę, ładny wrzut Tomasza Gosztyły z bocznej strefy boiska na 8 metr a tam dopada do niej zawodnik gospodarzy i pakuję ją do bramki. Niedługo potem kolejna wrzutka, tym razem z rzutu wolnego do piłki dopada Emil Kłosowski ale z ostrego kąta uderza w słupek. My ładnie rozgrywamy piłkę, czy to w bocznych strefach czy w środku. Niestety nie potrafimy celnie uderzyć na bramkę. Pierwsza połowa, choć dobra w naszym wykonaniu przebiegła nieco pod dyktando gospodarzy.

Na drugą połowę wychodzimy bardzo zmotywowani, lecz w pierwszych 10 minutach to Grom gra lepiej. Jednak z tej przewagi niewiele wynika. Po tym okresie przestoju my dochodzimy do głosu. Kluczowe okazuję się przesunięcie Łukasza Golesza na prawą pomoc. To po jego Łądnym dośrodkowaniu do piłki w polu karnym dopada Artur Róg i głową pakuję ją do bramki. Nie mija długo czasu a tu kolejna nasza akcja, tym razem wprowadzony Rafał Szela wychodzi sam na sam z bramkarzem, jednak przed strzałem dogonił go obrońca gospodarzy i akcja zaprzepaszczona. Kolejna akcja, znowu Artur przyjmuję piłkę przed polem karnym, przekłada ją sobie na prawą nogę i ładnie uderza. Niestety wprost w głowę obrońcy Gromu. Żeby nie było tak kolorowo to Grom ma jeszcze jedną, bardzo dobrą szansę na zdobycie gola. Tomasz Gosztyła przejmuję piłkę na 20 metrze, ładnie uderza ale dobrze broni nasz bramkarz. Do końca meczu już niewiele się wydarzyło.

Z trudnego terenu w Mogielnicy wywozimy cenny remis. Cenny również dlatego, że dzień wcześniej wielu zawodników było na weselu J Wszyscy dali z siebie 100%, każdy starał się jak mógł na trudnym, grząskim boisku. Dziękujemy za sportową walkę drużynie Gromu, życzymy powiedzenia w kolejnych meczach.

PS Artur R. chciał jeszcze życzyć osobiście wszystkiego dobrego dla „Państwa Karwanów”, który sponsorowali jego dzisiejszy mecz.

 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [327]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Reklama