LKS Diament Pstrągowa - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Aktualności

Ciężka przeprawa w Dobrzechowie.

  • autor: konrad_b, 2013-04-29 13:05

28 kwietnia o godzinie 14:00 przyszło nam się mierzyć z Koroną Dobrzechów w meczu wyjazdowym. Dobre warunki atmosferyczne(może troszkę przeszkadzał wiejący wiatr), fajnie przygotowane, duże boisko sprzyjały na pewno rozgrywaniu meczu. Jak wyglądało samo spotkanie, przeczytacie w rozwinieciu.

Mecz kolejny już raz rozpoczęliśmy osłabieni. Ponownie nie mógł zagrać Marcin Cyran, dodatkowo kontuzji doznał Łukasz Golesz, więc nasza siła na skrzydłach była nieco osłabiona. Pierwsza połowa to typowy mecz walki. Dużo gry w środku pola, jednak przeplatało ją kilka ładnych akcji skrzydłami. My jak i gospodarze stworzyliśmy sobie ich kilka. Najlepszą dla gospodarzy zmarnował Mariusz Kępa, którego strzał z 10 metra obronił nasz bramkarz. My natomiast mieliśmy trzy bardzo dobre sytuacje. Dwie z nich zmarnował Mateusz Pilch, szczególnie ta druga powinna zakończyć się bramką, kiedy to piłka uderzona z 8 metra zostałą obroniona przez bramkarza z Dobrzechowa. Kolejną znakomita sytuację miał Marcin Gierlak, który w sytuacji sam na sam z ostrego kąta strzelił jednak obok bramki. Gospodarze zagrażali nam przeważnie po stałych fragmentach gry, nasza obrona bardzo dobrze się spisywała i pierwsza połowa kończy się wynikiem 0-0.

Druga połowa rozpoczęła się nieco pod dyktando gospodarzy. Do najlepszej akcji doszli około 65 minuty meczu. Lewy pomocnik zespołu z Dobrzechowa bardzo ładnie wszedł w pole karne, ale uratował nas słupek. Kolejne minuty to już nasza przewaga, zwieńczona piękną bramką z 25 metrów Mariusz Srodonia. Strzał w samo okienko bramki był nie do obrony. Mieliśmy jeszcze kilka dobrych sytuacji do strzelenia bramki. Ale Marcin Gierlak i wprowadzony Rafał Szela nie potrafili pokonać bramkarza. My co prawda straciliśmy bramkę, jednak nie została ona uznana. Nasz bramkarz po chwyceniu piłki w ręce został uderzony kolanem w głowę, arbiter więc odgwizdał oczywisty faul. Korona próbowała zdobyć jeszcze bramkę po stałych fragmentach gry, ale na nasze szczęście nie udało jej się doprowadzić do remisu.

Z trudnego terenu w Dobrzechowie wywozimy, jakże cenne 3 punkty. Koniecznie musimy popracować nad skutecznością, która towarzyszyła nam w poprzedniej rundzie. Za tydzień rozegramy pierwszy mecz u siebie w obecnej rundzie. Podejmujemy o godzinie 11:00 drużynę Tytan Rzeszów.

 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [182]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Reklama