LKS Diament Pstrągowa - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Aktualności

Match Report - Pstrągowa Diamonds - Herman II Hermanowa

  • autor: konrad_b, 2010-09-06 11:39

5 września 2010 roku, dokładnie o godzinie 15:00 rozegraliśmy mecz z rezerwami Hermana Hermanowa. Spotkanie, jak i cała kolejka stały pod znakiem zapytania, ponieważ pogoda przez cały tydzień jak i w dzień meczu nas nie rozpieszczała. Boisko jednak było w bardzo dobrym stanie, tylko w jednym miejscu obok linii bocznej była spora kałuża wody.

Więcej w rozwinięciu.

Mecz rozpoczęliśmy w składzie:

Goście dojechali do nas tylko w 10 osobowym składzie więc pierwszą połowę graliśmy 11 na 10. W tym momencie mogę już dodać, że nie było to dla nas atutem...

Rozpoczęliśmy jak to my, słabo, ospale. Herman utrzymywał się przy piłce i momentami wydawało się jakby to oni grali z przewagą jednego zawodnika. Jeden z rzutów rożnych wykonywany przez gości mógł skończyć się bramką, jedna z linii bramowej w ostatni momencie piłkę wybił Wojtek Gierlak. Gdy jesteśmy przy Wojtku to należy dodać, że w pierwszej połowie raz po raz urządzał sobie kąpiel przy linii bocznej. My nie stworzyliśmy sobie zbyt dużo sytuacji bramkowych. Raz Artur uderzył z wolnego ale górą był bramkarz gości, Marcin Gierlak po 30 metrowym rajdzie został zatrzymany na ostatnim obrońcy gości a Konrad myśląc, że gramy w rugby postanowił z 11 metrów z powietrza uderzyć 20 metrów nad bramką... Sędzia dużo nie doliczać postanowił skończyć to marne widowisko, którym była pierwsza połowa.

Po rozmowie w szatni, ustaleniu co i jak zwarci i gotowi wyszliśmy na 2 połowę spotkania.

Od razu zauważyliśmy, że Hermanowa teraz będzie już grała w 11 co podziałało na nas od razu. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Około 50 minut padła pierwsza bramka. Rzut wolny na skraju pola karnego wykonywał El Grande Capitano, podał krótko do Wojtka Mikuszewskiego, ten uderzył mocno po ziemi, bramkarz odpił piłkę na 1 metr a tam dopadł do niej Tomek Błażej, który umieścił ją w siatce. 2 minuty później było już 2-0. Marcin podał piłkę w pole karne do  Tomka, ten z powietrza podał na 8 metr do Konrada, który umieścił piłkę obok słupka. Niedługo potem było 3-0. Wojtek Mikuszewski znakomicie podał do Marcina Gierlaka, który w sytuacji sam na sam umieścił piłkę w siatce. To nie był koniec popisów Marcina, który zdobył bramkę na 4-0 bardzo ładnym strzałem przy słupku z 11 metrów. W między czasie dokonaliśmy kilka zmian, na boisku pojawili się Jacek Gorzelany, Jacek Szczepan a w późniejszym czasie Przemek Iwan i Kamil Stawarz. Około 75 minuty rzut rożny wykonywał Artur Róg(młody, perspektywiczny...), zamiast dośrodkowywać zdecydował się wkręcić piłkę do bramki, z linii bramkowej futbolówkę wybił bramkarz na 1 metr, tam dopadł do niej Tomek i strzelił bramkę na 5-0. Należy zauważyć, że były to chyba najładniejsze i najtrudniejsze bramki Tomka w swojej karierze, musiał wykazać się nie lada kunsztem aby je zdobyć, może tylko cieszyć, że nawet w tak trudnych sytuacjach potrafi się odnaleźć :) Wynik na 6-0 po dośrodkowaniu Jacka Szczepana ustalił Kamil Stawarz, który płaskim strzałem umieścił piłkę obok słupka.

Teraz czas na wyjaśnienia, dlaczego nie zagraliśmy w 1 połowie tak jak w drugiej. Mianowicie, gdy wychodziliśmy na boisko było dosłownie 0(słownie, zero) kibiców, więc woleliśmy poczekać, aż dotrą na stadion aby mogli zobaczyć bramki, bo mecz niestety nie był transmitowany w żadnej telewizji. Po drugie, w pierwszej połowie graliśmy 11 na 10, więc co to za sukces wygrać jak się gra w przewadze, poczekaliśmy aż dojedzie zawodnik gości i wtedy zaczęliśmy grać.

Cieszy wygrana, cieszą 3 punkty, jednak na razie nie wygraliśmy żadnego meczu z jakimś potentatem tej ligi, choć w meczu z Zagorzycami było bardzo blisko o punkt. Jednak w poprzednim sezonie nie mogliśmy wgrać z nikim więc teraz jest zdecydowanie lepiej. Już w najbliższą niedzielę czeka nas pierwszy poważny test, wyjeżdżamy do Niebylca gdzie będziemy grali ze spadkowiczem z A klasy, który to wygrał z Szufnarową 6-0. Obyśmy podtrzymali wyjazdową passe i wygrali 3 mecz z rzędu na wyjeździe.

PS Dziękuję "kibickom" za falę, której nie widziałem :)


  • Komentarzy [5]
  • czytano: [841]
 

autor: KissMy 2010-09-06 12:10:16

Profil KissMy w Futbolowo oj Kondziu nawet ja widzialem te parasole xD


autor: konrad_b 2010-09-06 13:13:21

Profil konrad_b w Futbolowo Ja byłem za bardzo zajęty grą :)


autor: abcdefghijk 2010-09-06 16:35:05

Profil abcdefghijk w Futbolowo hm, więc po co fala? ( taka piekna)


autor: konrad_b 2010-09-06 17:09:12

Profil konrad_b w Futbolowo Dla samego faktu jej istnienia ;)


autor: KissMy 2010-09-06 23:58:38

Profil KissMy w Futbolowo po to zeby bylo smieszniej ;D


Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Reklama