LKS Diament Pstrągowa - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Aktualności

Relacja z meczu Diament Pstrągowa - Grom Mogielnica

  • autor: konrad_b, 2010-10-03 20:04

3 października 2010 roku do Pstrągowej przyjechał zespół Gromu Mogielnica. Aspirujący w poprzednim sezonie do awansu Grom ten sezon zaczął dość przeciętnie. Zgromadził na swoim koncie 7 punktów, co dawało mu 9 miejsce w tabeli. Po wysokiej wygranej w Gogołowie atmosfera była bardzo dobra, lecz drużyna z Mogielnicy to nie Skarbek, o czym mogliśmy się przekonać w przeciągu całego spotkania.

Więcej w rozwinięciu.

Mecz rozpoczęliśmy dość dobrze, mieliśmy optyczną przewagę, co zostało udokumentowane w 15 minucie. Piłkę na 18 metrze przyjął Marcin Gierlak, znakomicie się z nią obrócił i pięknym strzałem zza pola karnego umieścił piłkę w siatce. Zaraz po strzeleniu gola mogliśmy zdobyć kolejnego. Piłkę wyłuskał Wojtek Mikuszewski i z 10 metrów uderzył z dość ostrego kąta, niestety nad bramką. Swoje sytuacje mieli także Artur z Konradem, ale jeden uderzył głową zaraz obok bramki a drugi podobnym strzałem nie dał wykazać się bramkarzowi strzelając prosto w niego. Więcej dogodnych sytuacji z naszej strony w pierwszej połowie nie było. Swoich sił próbował ponownie Marcin Gierlak, ale jego strzały już nie były tak celne. Za to zespół Gromu stworzył sobie kilka dobrych sytuacji. Raz na dobrą pozycję wychodził napastnik z Mogielnicy, ale sfaulował go Piotr Gątarski, za co otrzymał żółtą kartę. Do rzutu wolnego z 19 metrów podszedł kapitan Gromu, ale trafił tylko w słupek. Oprócz fauli, fauli, fauli oraz fauli w pierwszej połowie nie działo się już zbyt dużo. Była ona ostra, ale sędzia na to pozwalał.

Po uzupełnieniu płynów i rozmowie z naszym kołczem , wyszliśmy w blasku słońca na drugą połowę.

I ponownie zaczęliśmy dobrze. A mianowicie niedługo po rozpoczęciu mieliśmy rzut wolny z około 25 metrów od bramki, podszedł do niego Wojtek Mikuszewski(„Jak teraz mi nie wyjdzie to już nie wykonuje wolnych dzisiaj…” przyp. red.) No i mu wyszło. Strzelił znakomicie pod poprzeczkę i źle ustawiony bramkarz nie miał żadnych szans. Prowadząc 2-0 znowu daliśmy się zepchnąć do obrony. Znakomitą sytuację miał napastnik gości, który minął już naszego bramkarza, miał przed sobą pustą bramkę, ale w ostatniej chwili piłkę wybił mu Piotr Gątarski. Nasza drużyna skoncentrowała się na kontratakach. Parę razy ładnie piłkę wymienili Marcin z Konradem, ale nic poza zablokowanymi strzałami z tego nie wyszło. Oprócz tego dwa znakomite uderzenie kolejno Artura a następnie Jacka Szczepana obronił bramkarz gości. Grom miał jeszcze swoje sytuacje ale nie potrafił ich dzisiaj zamienić na bramki.

Podsumowując był to mecz walki. Bardzo ostry, niekiedy chamski, ordynarny, prostacki, niegrzeczny, szorstki, grubiański i co ważne wulgarny. Trzeszczały kości, my mieliśmy trochę szczęścia, którego w poprzednim sezonie bardzo nam brakowało. Najważniejsze jednak są trzy punkty i kolejna już wygrana. Po tej kolejce nie ma już wydawałoby się „łatwych rywali”. Wygraliśmy z „dołem”, co się dało i to cieszy. Zobaczymy jak to wyjdzie już za tydzień. A jedziemy nie byle gdzie, bo do Grodziska na trudny teren gdzie Artur Róg strzela bramki jak Pirlo z Parmą :). O mniej więcej takie:

Do zobaczenia za tydzień.


  • Komentarzy [1]
  • czytano: [330]
 

autor: konrad_b 2010-10-03 20:44:56

Profil konrad_b w Futbolowo Jaki idiota to pisał?


Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Reklama