LKS Diament Pstrągowa - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Aktualności

Relacja z meczu Diament Pstrągowa - Orzeł Lubla

  • autor: konrad_b, 2010-10-19 17:04

17 października 2010 roku podejmowaliśmy na własnym stadionie drużynę, która to doznała tylko jednej porażki w tym sezonie. Był to zespół z Lublii. W zimne niedzielne popołudnie, przy dość licznie zgromadzonej publiczności rozpoczęliśmy mecz.

Więcej w rozwinięciu.

Dziwnym trafem to my już od początku przejęliśmy inicjatywę. Długo utrzymywaliśmy się przy piłce próbując stwarzać sobie sytuację bramkowe. Niestety to my pierwsi straciliśmy bramkę. Po szybko wykonanym rzucie wolnym w sytuacji sam na sam znalazł się zawodnik Orła i dość szczęśliwym strzałem umieścił piłkę w siatce. Przy tym golu ewidentnie zaspała nasza obrona.  Bramka zmobilizowała nas jeszcze bardziej. Sytuację sam na sam miał Marcin Gierlak, ale góra był bramkarz gości, dobitka Wojtka Mikuszewskiego została wybita z linii bramkowej. Kolejną sytuację miał Konrad Bieda ale po doskonałym podaniu od Artura uderzył nad bramką. Drużyna z Lubli odpowiedziała ładnym strzałem w poprzeczkę. Kilka rajdów przeprowadził również Wojciech Ochałek.

Na druga połowę wyszliśmy jeszcze bardziej zmotywowani… jednak to Orzeł strzelił gola. Z 11 metrów bramkę strzałem od słupka zdobył pomocnik gości. Od tej pory mecz w swoje ręce wziął główny arbiter spotkania. Najpierw karny dla Lubli(3-0), którego ewidentnie nie było, co powiedział sędzia boczny po meczu. Następnie masę błędów, mecz stał się przez to dość brutalny. Kolejna bramka to strzał z 16 metrów pomocnika Orła. Było już 0-4 a co gorsza my nie graliśmy słabego spotkania, szczególnie, jeżeli chodzi o przednie formacje. Pod koniec meczu nasza dobra gra przyniosła wreszcie efekt. W polu karnym faulowany był Marcin, czerwoną kartkę dostał obrońca gości a karnego pewnie wykorzystał Artur. Niedługo potem powinno być 2-4, Konrad wszedł w pole karne i wyłożył piłkę na pusta bramkę Kamilowi, ale jego strzał z 5 metrów został zablokowany w ostatniej chwili przez obrońcę gości. Swoje sytuację mieli również Konrad, Jacek Gorzelany i Marcin, ale ich strzały obronił bramkarz gości. W końcówce z rzutu wolnego strzelił bramkę na 5-1 zdecydowanie najlepszy na boisku Wojtek Ochałek.

Podsumowując. Zagraliśmy dość dobry mecz, ale drużyna z Lubli zagrała po prostu lepiej, a już na pewno skuteczniej. Za co należą się im gratulacje. Martwi naprawdę fatalna postawa sędziego w drugiej połowie, który kompletnie sobie nie radził z wydarzeniami na boisku. W najbliższą niedzielę ważny mecz u siebie(na prośbę zespołu z Lubenii) ze Startem.

Oby wygrany :)

PS Nieskładne, ale pisane na wykładzie z fizyki na komórce :P


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [249]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Reklama