LKS Diament Pstrągowa - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Aktualności

Relacja z meczu Start Lubenia - Diament Pstrągowa

  • autor: konrad_b, 2010-10-24 20:09

24 października 2010 roku, przy ładnej pogodzie, choć mało sprzyjającym wietrze rozegraliśmy mecz „wyjazdowy” z drużyną Startu Lubenia. Warto dodać, iż spotkanie „wyjazdowe” rozegraliśmy na własnym stadionie na prośbę klubu z Lubenii ;) Najważniejszym wydarzeniem nie było jednak samo spotkanie. Wchodząc do szatni wszystkich zadziwił, odebrał mowę, wprawił w osłupienie a nawet zszokował fakt, kupna nowych „ortalionów”. Brawa dla trenera i zarządu(?).

Więcej w rozwinięciu.

Co do samego spotkania. Na mecz przybyło aż 12 zawodników + 1 junior, co może napawać optymizmem. Ilość nowych, kupionych rzeczy rośnie, więc odwrotnie proporcjonalnie(A.R) z ilością zawodników na meczach, no, ale to wina głównie kontuzji. Mecz rozpoczęliśmy tak jak tego chcieliśmy, utrzymywaliśmy się przy futbolówcę, staraliśmy się grać krótko piłką. Pierwszego gola zdobyliśmy po stałym fragmencie gry, z rzutu rożnego dośrodkowywał Jacek Szczepan, niepilnowany w polu karnym był Jegor i pewnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce. Aby nie spocząć na laurach chwilę później było już 2-0. Rzut wolny na 20 metrze ustawiał kapitan, Artur i wykazał się ku zaskoczeniu wszystkich trzeźwym(?, przyp. red.) umysłem, nie czekając na gwizdek sędziego szybko uderzył na bramkę, bramkarz interweniował niebyt pewnie było już 2-0. Goście również mieli swoje okazje, głównie z kontrataków, ale bardzo dobrze w dwóch sytuacjach bronił Wojtek Środoń. My stworzyliśmy sobie jeszcze 3 dobre sytuacje. Raz z boku boiska piłkę do Wojtka Gierlaka zagrał Konrad, ale ta nie obiła się zbyt dobrze i w trudnej sytuacji Wojtek uderzył zbyt lekko, strzał obronił, więc bramkarz. Kolejną dobrą okazję miał Jacek Gorzelany, ale będąc na 12 metrze uderzył sporo obok bramki. Ostatnią dobrą okazję miał Robert Tobiasz, bardzo ładnie ograł w polu karnym obrońcę i uderzył minimalnie nad poprzeczką. Do końca nie wydarzyło się zbyt dużo, sędzia nie doliczając ani jednej minuty zakończył dobrą pierwszą połowę.

Na drugą połowę musieliśmy wyjść jeszcze bardziej skoncentrowani, bo wiedzieliśmy, że Lubenia straty odrabiać potrafi. Nasze domysły okazały się prawdziwe. Już od początku „gospodarze” ruszyli do ataku. Z akcji nie wynikało zbyt wiele, bo przeważnie były to długie piłki od obrońców do napastników, ale sprawiały trudność naszym stoperom. My nie graliśmy zbyt dobrze, szybki piłki wybijane do przodu do napastników, którzy próbowali zagrażać bramce, ale niezbyt dobrze to wychodziło. Kulminacyjny moment był około 70 minuty gry. Rzut z autu na pole karne wrzucił obrońca z Lubenii a w przepychance przewrócił się Konrad oraz pomocnik Startu, sędzia pokazał na wapno choć po meczu wszyscy przyznali, że karnego być nie powinno(wiem, usprawiedliwiam się ;) ). Do piłki podszedł kapitan „gospodarzy” i pewnie pokonał naszego bramkarza. Od tego momentu mecz stawał się coraz ciekawszy i nerwowy, każda piłka była bardzo uważnie obserwowana przez naszych zawodników i wybijana „byle do przodu” a z ławki słychać było tylko „Ku%$#, pierwsza z góry!”. Start jednak nie stworzył sobie jakichś idealnych sytuacji bramkowych, jedynie po stałych fragmentach gry zagrażał naszej bramce. My obudziliśmy się na ostatnie 10 minut gry. Rzut wolny wywalczył Artur zaraz przy chorągiewce, do piłki podszedł Jacek Szczepan, gdy wszyscy czekali na wrzutkę on zagrał po ziemi na 12 metr do Roberta Tobiasza a ten bardzo ładnym strzałem lewą nogą umieścił piłkę w siatce. Zaraz po rozpoczęciu gry było już 4-1. Pressingiem obrońców zaatakował Konrad, odebrał piłkę, którą przejął Jacek Gorzelany, odegrał ją ponownie Konradowi a ten w sytuacji sam na sam strzelił obok słupka i było 4-1. Po zdobyciu gola popisać się chciał, jak zwykle Konrad, który podbiegł do chorągiewki bocznej brutalnie ją kopiąc. Martwią takie dziecinne i bezmyślne zachowania naszych zawodników. Miejmy nadzieję, że trener wyciągnie należyte konsekwencje. Niedługo po tym golu sędzia zakończył to jakże „wyjazdowe” spotkanie.

Cieszy wygrana, styl, stylem ;) Bramki ładne, kibiców nawet sporo, pogoda była, 3 punkty są. Oby za tydzień już jako „gospodarze” znowu było kolejne, już ostatnie w tej rundzie zwycięstwo. Przyjeżdża do nas Korona Dobrzechów. Będzie to, więc mecz o 5 miejsce po tej rundzie. Oby przypadło ono dla nas ;)


  • Komentarzy [2]
  • czytano: [332]
 

autor: Dada16a 2010-10-27 17:13:27

Profil Dada16a w Futbolowo ORTALIONY rządzą ;P


autor: Daamianoo 2010-10-31 20:17:54

Profil Daamianoo w Futbolowo Szufnarowa – Kozłówek 1-3 Pstrągowa – Dobrzechów 0-3 Hermanowa II – Lubenia 0-1 Niebylec – Lubla 0-3 Czudec – Grodzisko 4-0 Gogołów – Mogielnica 5-3


Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Reklama